wtorek, 28 sierpnia 2007

Gry bez duszy...

Ostatnio zauważyłem że w porównaniu do moich znajomych, prawie nie gram w gry komputerowe ( z wyjątkiem Sokkera i HT, ale to gry internetowe ). Kiedyś natomiast grałem w wiele gier po kilka godzin dziennie. Zadałem sobie pytanie - dlaczego? Doszedłem do wniosku, że olbrzymia większość gier wychodzących na PC w ostatnich latach, pozbawiona jest jednego bardzo ważnego elementu - duszy.

W ogóle brak tak zwanej duszy to odwieczna przypadłość gier komputerowych. Producenci stawiają tylko na dobrą oprawę audio-wizualną zapominając o klimacie. Ostatnimi czasy dzieje się to jednak nie tylko jeśli chodzi o produkcje pod Windowsa, ale i w przypadku gier konsolowych! Zdarzają się oczywiście wyjątki ( God of War, Ookami, seria Final Fantasy itd, natomiast na pc ostatnie części Tomb Raidera ), lecz są one zaledwie tysięczną częścią wszystkich wydawanych gier.

Zauważyłem, że starsze gry ( głównie z PSX'a ) mają w sobie coś, co mimo upływu lat wciąż zachęca do sięgania po nie. Od kilku dni przechodzę Final Fantasy VII, stworzoną ponoć w 1997 roku i mogę powiedzieć tyle, że to jedna z najlepszych gier w jakie kiedykolwiek grałem. Równie chętnie sięgam po Crasha, Gran Turismo 2, Soul Reaver czy Tekkena. Natomiast wśród gier wydanych obecnie - prawie nie ma takich w które chciałbym zagrać ( wyjątek - ostatnio LOKI na PC ).

Developerzy idą w złą stronę - ciągle poprawiając grafikę zapominają o najważniejszej części gier - klimacie i oryginalności. Jeśli problem będzie narastał tak szybko jak dotychczas, to za kilka lat będę zapewne zagorzałym wrogiem wszystkich nowych produkcji.

Tym bezsensownym wywodem, żegnam się dziś z Wami :)

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ta, Tekken ma swoją "duszę". Ciekawa teza skądinąd.

Slaw pisze...

konsole to większość rynku gier więc czemu by nie http://www.max-crysis.com